




20
2010
Pisaliśmy już o przestrzennym dźwięku wysokiej jakości, technologiach HDMI 1.4 oraz wirelessHD. Najwyższy czas napisać coś o technologii i telewizorach 3D. Długo czekaliśmy z tym tematem zastanawiając się, czy Polacy zachwycili się nową technologią i masowo ruszyli do sklepów po telewizory obsługujące ten standard. Jak się okazuje wcale nie jesteśmy pod tym względem daleko za innymi państwami.
W ostatnich miesiącach ze sklepowych półek znikało ponad 500 sztuk telewizorów 3D tygodniowo. Zainteresowanie jest więc duże. Jeśli i Wy zastanawiacie się nad zakupem takiego telewizora warto najpierw zapoznać się dokładnie z tą technologią. Szczególnie, że w ostatnim czasie narosło wokół niej sporo mitów. My postaramy się jak najprościej wyjaśnić Wam jak działają telewizory 3D oraz obalimy kilka mitów.
3D, czyli trzy technologie
Na początku zajmiemy się tematem technologii uzyskiwania obrazu 3D. Jak już zaznaczyliśmy w tytule tego rozdziału istnieją trzy technologie, z jakich korzystają producenci (auto-stereoskopowa, oraz stereoskopowa pasywna i aktywna), ale tylko ta ostatnia wykorzystywana jest na szeroką skalę (głównie ze względu na koszty i komfort oglądania). Zacznijmy jednak od początku, czyli od wyświetlaczy auto-stereoskopowych. Dowiemy się, dlaczego ta technologia nie zdobyła popularności.
Wyświetlacze auto-stereoskopowe
Jeśli technologia trójwymiarowego obrazu kojarzy Wam się z wpatrywaniem się w płaski ekran przez specjalne okulary, to musicie wiedzieć, że nie koniecznie tak musi być. Są bowiem produkowane telewizory, które nie wymagają okularów (czy to polaryzacyjnych, czy aktywnych) do uzyskiwania obrazu 3D. Są to właśnie telewizory z wyświetlaczami auto-stereoskopowymi. Takie telewizory mogą być wyposażone np. w dwie matryce LCD, które wyświetlają obrazy przesunięte względem siebie. O to, by trafiły do właściwego oka, dbają soczewki zintegrowane z matrycą. Drugim rozwiązaniem jest zastosowanie paneli, w których połowa pikseli wyświetla obraz dla jednego, a połowa dla drugiego oka.
Już w 2008 roku Philips zaprezentował wyświetlacze tego typu. Problem polega jednak na tym, że wciąż jest to technologia dalece niedoskonała, dlatego obecnie nie są produkowane podobne telewizory na szeroką skalę. Głównym problemem jest jakość wyświetlanego obrazu. Aby dostrzegać trójwymiarowy efekt trzeba patrzeć na ekran z odpowiedniej odległości i dokładnie pod kątem 90 stopni, co znaczenie ogranicza liczbę osób, które jednocześnie mogą oglądać film. Nawet niewielkie odchylenie spowoduje bowiem, że postrzegany obraz będzie niewyraźny.
W tym roku podobnym rozwiązaniem pochwalił się Intel. Producent zapewnia, że możliwość komfortowego oglądania trójwymiarowego obrazu będzie miało jednocześnie nawet 8 osób. Widzimy więc, że prace nad tą technologią cały czas trwają. Jednak nie powinniśmy spodziewać się, że takie telewizory staną się ogólnodostępne wcześniej niż za 5 lat.
Drugim powodem, dla którego będziemy musieli poczekać na telewizory auto-stereoskopowe w naszych domach jest cena. Koszty produkcji takich wyświetlaczy są wyższe niż w przypadku tradycyjnych technologii.
Wyświetlacze stereoskopowe
Telewizory z ekranami stereoskopowymi wymagają od nas założenia specjalnych okularów. Jednak dzięki temu możemy cieszyć się wyraźnym trójwymiarowym obrazem bez względu na to, pod jakim kątem patrzymy na telewizor. Ale i tutaj istnieje podział na wyświetlacze pasywne (polaryzacyjne) i aktywne.
W przypadku tych pierwszych obraz dla obu oczu wyświetlany jest w tym samym czasie. A dokładniej poprzez polaryzację obrazu poszczególne klatki filmu wyświetlane są w tym samym czasie dla prawego i lewego oka. Dla uzyskania efektu trójwymiarowości obrazu potrzebujemy okularów polaryzacyjnych, które rozdzielą obraz odpowiednio dla jednego i drugiego oka. Technologia ta ma sporą zaletę: nie męczy naszych oczu tak bardzo jak w przypadku okularów aktywnych (nie występuje tutaj migotanie). Ale ma też szereg wad. Po pierwsze koszty produkcji takich telewizorów są wysokie, a co za tym idzie cena samych odbiorników też jest znacznie wyższa niż w przypadku konkurencyjnej technologii. Po drugie w przypadku tych wyświetlaczy nie uświadczymy obrazu 3D FullHD. Związane jest to z tym, o czym pisaliśmy kilka linijek wyżej: obraz jest wyświetlany dla obu oczu jednocześnie, co oznacza, że w przypadku obrazu w rozdzielczości 1080p do naszych oczu dociera „zaledwie” 540p.
To wszystko sprawia, że największą popularnością cieszą się telewizory z wyświetlaczami aktywnymi. I ta technologia rozwijana jest przez wszystkich największych producentów sprzętów elektronicznych. W pierwszej kolejności ze względu na niskie koszty produkcji w drugiej, ze względu na możliwości, jakie oferuje (obraz 3D FullHD bez żadnych cięć). Wszystko czego potrzebujemy to odpowiedni telewizor oraz okulary, które są w tym przypadku niezwykle ważne. To one w przypadku tej technologii wykonują największą pracę.
Jak to działa? Obrazy na ekranie telewizora wyświetlane są na przemian dla każdego oka. Okulary natomiast mają za zadanie zsynchronizowanie się z nadajnikiem tak, by w odpowiednim momencie zasłonić jedno oko. W praktyce, kiedy oglądamy film na telewizorze z 200 Hz odświeżaniem każde oko zasłaniane jest 100 razy w ciągu jednej sekundy. Dla naszego mózgu jest to niezauważalne, przez co odbieramy wyświetlany obraz jako trójwymiarowy.
Czy ta technologia ma jakieś minusy? Owszem. O ile produkcja telewizorów nie jest droga, to już odpowiednie okulary trochę kosztują. Cena jednej pary okularów aktywnych to około 300 złotych. Drugim minusem jest fakt, że specjalne binokle potrzebują trochę czasu, żeby odpowiednio zsynchronizować się z telewizorem, dlatego prawdziwą głębię dostrzegamy dopiero po pewnym czasie. Kolejnym minusem jest migotanie soczewek w okularach, które szczególnie na początku może wywoływać dyskomfort a nawet bóle głowy.
Jaki telewizor kupić?
Teoretycznie lepiej z wyświetlaniem obrazu powinny radzić sobie telewizory plazmowe (kolory, odświeżanie). Jednak dla przeciętnego Kowalskiego różnica między dobrej jakości LCD a plazmą jest niewidoczna. Widoczna jest natomiast różnica w cenie. W praktyce może to być zatem każdy telewizor 3D FullHD lub 3D Ready. Jednak w tym drugim przypadku będziemy zmuszeni dokupić jeszcze odpowiedni nadajnik do naszych okularów. Obecnie każdy z dużych producentów ma w swojej ofercie przynajmniej jeden model telewizorów 3D.
3D a zdrowie
Wiele osób wygłasza przekonanie, że 3D jest szkodliwe dla naszego zdrowia, a w szczególności dla naszych oczu. Jest w tym trochę prawdy. Szczególnie, jeśli przyjrzymy się działaniu okularów aktywnych. Obraz filtrowany przez tego typu okulary migocze. Co może powodować męczenie się oczu. Jednak migotanie to jak i jego szkodliwość można porównać do migotania telewizorów kineskopowych. Wpływ na nasze zdrowie w obu przypadkach jest podobny. Dodatkowy dyskomfort można odczuwać ze względu na to, że nasz mózg nie jest przyzwyczajony do odbioru takiego „oszukanego” obrazu. Bo technologia 3D to nic innego jak właśnie oszukiwanie naszego mózgu poprzez dostarczanie mu dwóch obrazów w taki sposób, by odbierane były jako jeden.
Pozdrawiamy,
Załoga Human Media
[...] migawkowych (aktywnych – więcej na ten temat w tekście wprowadzającym do technologii 3D: http://hmblog.pl/technologia-3d-telewizory-kino-domowe). Jest co prawda kilka modeli wykorzystujących okulary pasywne, jednak prym zdecydowanie wiodą [...]